Jeszcze kilka lat temu dezinformacja była postrzegana głównie jako zagrożenie dla reputacji firm lub element „szumu” w mediach społecznościowych. Dziś – jak ostrzegają eksperci Gartnera – staje się jednym z kluczowych ryzyk biznesowych, wymagającym zaangażowania całej organizacji.
Według analityków Gartnera, do 2028 r, przedsiębiorstwa na całym świecie wydadzą ponad 30 mld USD na walkę z misinformacją (ang. misinformation) i dezinformacją (ang. disinformation). Wydatki te mogą pochłonąć nawet 10% budżetów marketingowych i cyberbezpieczeństwa. To wyraźny sygnał, że fałszywe informacje przestały być problemem peryferyjnym. Dezinformację należy traktować jako nowe zagrożenie cyberbezpieczeństwa.
Czym różni się misinformation od disinformation
Według definicji NASK, dezinformacja to celowe tworzenie i rozpowszechnianie fałszywych lub wprowadzających w błąd treści w celu oszukania odbiorców, wpływania na postawy społeczne lub uzyskania określonych korzyści. Dezinformacja jest narzędziem wykorzystywanym w wojnie informacyjnej. Misinformacja to treści nieprawdziwe, ale tworzone i rozpowszechniane bez intencji wyrządzenia szkody. Mogą powstawać w wyniku błędu lub braku rzetelności.
Świat bez prawdy?
W nowej książce Gartnera „World Without Truth” Dave Aron, Andrew Frank i Richard Hunter opisują rzeczywistość, w której prawdziwość informacji nie może być już zakładana automatycznie. Organizacje muszą nauczyć się funkcjonować w środowisku, gdzie:
- granica między błędem, manipulacją a celowym atakiem bywa rozmyta.
- fałszywe narracje są generowane masowo (często z użyciem AI),
- ataki dezinformacyjne są tanie, szybkie i skalowalne,

W efekcie ryzyko finansowe, prawne i reputacyjne przestaje dotyczyć wyłącznie działów PR czy komunikacji. Gartner podkreśla, że każdy lider – od IT po HR – musi traktować dezinformację jako problem obejmujący całą firmę!
Cztery „dźwignie” walki z dezinformacją
Autorzy książki wskazują cztery kluczowe obszary, które organizacje powinny rozwijać równolegle.
1. Zasady, governance i procesy. Podstawą jest stworzenie jasnych reguł zaufania do informacji – zarówno wewnątrz firmy, jak i w relacjach z otoczeniem. Obejmuje to polityki, procedury oraz ciągłe uczenie się nowych praktyk, m.in. we współpracy z prawnikami, regulatorami i branżowymi konsorcjami.
2. Edukacja i kompetencje. Gartner zwraca uwagę na rosnące znaczenie podejścia określanego jako TrustOps – łączenia technologii (w tym AI) z kompetencjami organizacyjnymi. Edukacja pracowników, zespoły międzyfunkcyjne i wspólna odpowiedzialność za reakcję na dezinformację stają się kluczowe.
3. Bodźce behawioralne. Eksperci Gartnera rekomendują wykorzystanie mechanizmów z psychologii behawioralnej, które wzmacniają nawyk sceptycyzmu wobec podejrzanych treści – u pracowników, klientów i partnerów. Techniki behawioralne, takie jak bodźce i subtelne interwencje, mogą zmniejszyć podatność na dezinformację.
4. Technologia i narzędzia. Na poziomie operacyjnym firmy coraz częściej sięgają po narzędzia analizy narracji, monitorujące kampanie wpływu i rozprzestrzenianie się fałszywych treści w mediach społecznościowych. Chodzi nie tylko o wykrywanie fake newsów, ale o zrozumienie mechanizmów ich dystrybucji.

Misinformation i disinformation to trwałe ryzyko biznesowe
Z perspektywy IT i bezpieczeństwa informacyjnego warto zauważyć jedno: dezinformacja coraz częściej działa jak atak hybrydowy. Łączy elementy socjotechniki, automatyzacji, generatywnej AI i klasycznych kampanii wpływu.
To oznacza, że walka z nią nie będzie jednorazowym projektem, lecz stałym kosztem funkcjonowania organizacji – podobnie jak bezpieczeństwo IT czy zgodność regulacyjna.
Świat bez prawdy może brzmieć jak tytuł dystopii. Eksperci Gartnera sugerują jednak, że to po prostu nowy kontekst operacyjny, do którego biznes musi się szybko dostosować.
(grafika tytułowa wygenerowana przez ChatGPT)

