Rynek ICT pod presją ceł Trumpa

Zamiar wprowadzania nowych ceł przez administrację Donalda Trumpa dramatycznie zmienił krajobraz globalnego handlu. Dotknęło to również sektor ICT. Oprócz bezpośrednich skutków handlowych, nowe cła sygnalizują głębszą zmianę w sposobie postrzegania technologii jako narzędzia polityki zagranicznej. Europa – niegdyś uznająca USA za niezachwianego partnera – zaczyna traktować amerykańską dominację technologiczną jako potencjalne zagrożenie.

Pomimo że wiele firm z branży IT wykazuje odporność na zmienność rynkową, nowe obciążenia celne i zagrożenie eskalacją konfliktów handlowych mogą powodować poważne zakłócenia w łańcuchach dostaw i rosnącą niepewność inwestycyjną. Co więcej, cyfrowa infrastruktura, której istotą jest globalna współzależność, staje się polem geopolitycznej rywalizacji – nie tylko między USA a Chinami, lecz także między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską.

Z badania IDC wynika, że 50% organizacji w regionie EMEA uznaje czynniki geopolityczne za kluczowe ryzyko dla swojej strategii technologicznej. Nowa fala ceł wprowadzonych w kwietniu 2025 r. przez amerykańską administrację już teraz wpływa na opóźnienia inwestycyjne – 25% firm wstrzymało modernizację systemów lub aplikacji na co najmniej pół roku. IDC zrewidowało prognozę wzrostu globalnych wydatków IT z 10% do 5%, sygnalizując gwałtowne spowolnienie.

Nowe cła dotyczące urządzeń, komponentów infrastrukturalnych, a nawet usług chmurowych, nie tylko wywierają bezpośredni presję inflacyjną, ale także powodują chaos w łańcuchach dostaw. Ich wpływ jest najbardziej odczuwalny w segmencie urządzeń końcowych, komponentów sieciowych, serwerówpamięci masowej i centrów danych – ale pośrednio również w usługach i oprogramowaniu. 

Wpływ taryf celnych

Aby lepiej ocenić obecny i potencjalny przyszły wpływ ceł na branżę technologiczną, należy przede wszystkim uświadomić sobie, że z powodu globalizacji sektora technologicznego praktycznie nic nie jest produkowane ani hostowane wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, zaznaczają eksperci IDC. Firmy technologiczne są w różnym stopniu uzależnione od powiązań regionalnych z Azją, Meksykiem lub Kanadą – to właśnie te regiony są obecnie głównym celem nowych taryf celnych. Jeżeli cła zostaną utrzymane w dłuższej perspektywie, wpłyną one na koszty sprzętu, usług chmurowych, a w pewnym stopniu także oprogramowania.

Sprzęt komputerowy – w tym półprzewodniki, podzespoły, oprogramowanie wbudowane w komputery PC, sprzęt sieciowy i telekomunikacyjny, smartfony, urządzenia inteligentne, komputery dużej mocy oraz pamięci masowe – stanowi ekosystem komponentów technologicznych. W warunkach obecnej inflacji oraz ciągłych postępów w IT, takich jak integracja AI z urządzeniami, wzrost cen z roku na rok w kolejnych wersjach produktów jest praktycznie nieunikniony.

Analitycy ABI Research w swoim raporcie „AI Server Shipments and Revenue market data” zaznaczają, że choć rynek serwerów AI rozwija się dynamicznie, to należy uwzględnić również ryzyka wynikające z barier handlowych wprowadzanych przez Stany Zjednoczone, czyli kraj, w którym siedziby ma wielu kluczowych producentów. Według analityków potencjalne ograniczenia spowodowane cłami mogą wpływać na tempo rozwoju, jednak na razie nie zatrzymują one wzrostowego trendu.

Transatlantyckie starcie technologiczne

Oprócz bezpośrednich skutków handlowych, nowe cła sygnalizują głębszą zmianę w sposobie postrzegania technologii jako narzędzia polityki zagranicznej. Europa – niegdyś uznająca USA za niezachwianego partnera – zaczyna traktować amerykańską dominację technologiczną jako potencjalne zagrożenie. Obawy o tzw. „cyfrowy wyłącznik” (kill switch), który mógłby odciąć kluczowe usługi w czasie kryzysu, prowadzą do prób obniżenia ryzyka (ang. de-risking) współpracy z USA, czytamy w analizie Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie (CSIS).

Administracja Donalda Trumpa zaczęła łączyć wcześniej oddzielne obszary polityki – bezpieczeństwo militarne Europy z kwestiami handlu i technologii. Stanowi to radykalne odejście od dotychczasowych relacji transatlantyckich i zaskoczyło przywódców na Starym Kontynencie. Mimo że rząd USA sądzi, że Europa – z powodu zależności od amerykańskiej ochrony – będzie zmuszona ustępować, równocześnie planowana jest znaczna redukcja wojsk w Europie. Powoduje to, że miejscowi liderzy zaczynają kwestionować wiarygodność USA jako sojusznika i rozważają świat bez ich militarnego wsparcia – czytamy w analizie ekspertów Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie (CSIS).

W tym miejscu warto polecić książkę dziennikarki technologicznej Sylwii Czubkowskiej „Bóg techy”, w której pokazuje, jak bardzo big techy manipulują politykami i opiniotwórcami oraz podporządkowują sobie prawo, zawłaszczając globalne rynki.

Administracja USA posiada narzędzia nacisku, łącząc sankcje i kontrolę eksportu z tradycyjnymi instrumentami handlowymi takimi jak cła. Przykładem tego są próby powiązania ulg celnych z redukcją kar nakładanych na amerykańskie firmy cyfrowe oraz wywieranie wpływu na unijne regulacje, takie jak Digital Services Act i Digital Markets Act. USA żądają też zniesienia tzw. „podatku Google” stosowanego przez niektóre państwa UE wobec cyfrowych gigantów.

Cały artykuł Rynek ICT pod presją ceł Trumpa został opublikowany w wakacyjnym wydaniu miesięcznika IT Professional 7-8/2025.

(grafika tytułowa – źr. Pixabay)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry